Doskonała organizacja (150 wolontariuszy), dobra pogoda (w dniu zawodów nie padało) i trudna do zaliczenia w całości, wymagająca kondycyjnie i orientacyjnie trasa. Tak w skrócie można by podsumować zakończony Harpagan. Z jednej strony dużo asfaltowych dróg, z drugiej śliskie i miejscami rozmokłe leśne i polne drogi, wszystko to w mocno pofałdowanym terenie. Punkty umieszczone w lasach porastających brzegi jezior lub na - z reguły - niezbyt widocznych pozarastanych przecinkach, wzniesieniach. Wszędzie można było, chociaż nieraz z pewną trudnością dojechać rowerem.
edit: dodano relację Darka Rzepeckiego
Więcej...
Komentarze: 17